> Główna > okręg wileński > gmina rejonowa Troki > wieś Rykonty > Kościół Św. Trójcy
Rykonty. Kościół Św. Trójcy
Rykonty. Kościół Św. Trójcy

Kościół Św. Trójcy | Rykonty

Rok budowy (przebudowy): > 1585, > 1686
Współrzędne geograficzne:
54° 42'54.79"N, 24° 58'55.68"E

Albumy zdjęć

Wybrane zdjęcia

Rykonty. Kościół Św. Trójcy

Widok ogólny (10.10.2007) Foto © Зм. Савельеў, А.Навумчык |

Rykonty. Kościół Św. Trójcy

Foto © Иван Бай |

Rykonty. Kościół Św. Trójcy

Foto © Иван Бай |

Kościół w Rykontach

Murowany kościół parafialny w Rykontach Pochodzi z końca XVI wieku i zbudowany jest w stylu architektonicznym z przewagą późnego gotyku i niektórymi elementami charakterystycznymi dla epoki renesansu. Ponadto wewnątrz świątyni możemy zobaczyć naścienne freski z XVII-XVIII wieku, które również rzadko ujrzeć można w podwileńskich kościołach. Na przykościelnym cmentarzu oglądać możemy kilka oryginalnych kamiennych nagrobków z XIX wieku. Na frontonie świątyni, w niedużej wnęce jest „nadgryziony zębem” czasu fresk przedstawiający św. Jerzego, jednego z patronów tego kościoła. Budynek kościoła, co zauważy nawet oko osoby nie mającej nic wspólnego z konserwacją zabytków architektury, od dawna wymaga gruntownej renowacji: w wielu miejscach tynk odpadł obnażając dawny mur z czerwonej cegły, tu i ówdzie na ścianach widoczne są zacieki świadczące o nieszczelności dachu. Szkoda, że ten gotycki budynek marnieje, może jednak kiedyś nastąpi czas, gdy u państwa lub miejscowego proboszcza znajdą się potrzebne pieniądze na jego restaurację. Po krótkim rzuceniu oka na dzisiejsze Rykonty poznajmy również ich historię.

Bardziej wiarygodne wiadomości o Rykontach pochodzą dopiero z dokumentów datowanych szesnastym wiekiem, kiedy to należały do majątku możnego naonczas rodu Talwoszów (herbu Łabędź). Na początku XVI wieku staraniem właścicieli stanął tu drewniany kościół, który przez pewien czas należał do parafii w Trokach. Rykonty były dawniej zwykłą niedużą wsią, zaś dwór Talwoszów i folwark mieściły się na brzegu jeziora Rykonty (obecnie nazywa się ono Didžiulis czyli Wielkie), między wsią Sielawiszki a dawną karczmą, zaś późniejszym folwarkiem Malowanka. Talwoszowie, jako jedni z pierwszych na Litwie, w połowie XVI wieku przyjęli zyskującą coraz większą popularność wiarę kalwińską i kościół w Rykontach przerobili na zbór kalwiński. Drewniany zbór w Rykontach istniał już w 1555 roku, o czym powiadamia słynny włoski reformata Paweł Wergeriusz, który właśnie podróżował po Litwie dodając, że ów zbór jest jednym z pierwszych na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Przypuszczalnie około 1585 roku Adam Talwosz, późniejszy kasztelan żmudzki i starosta dyneburski, na miejscu skromnego drewnianego zboru wymurował piękną późnogotycką budowlę. Podziwiały ją nawet osoby, które zwiedziły główne metropolie ówczesnej Europy. Około 1630 roku fundator zboru wraz z małżonką spoczął w podziemiach tej budowli. Ów protestancki zbór, a obecnie parafialny kościół katolicki, możemy dziś podziwiać w Rykontach. Przez prawie pół wieku, przypuszczalnie do 3-4 dziesięciolecia XVII w., Rykonty były ważnym ośrodkiem ruchu reformacyjnego na Litwie, dopóki żyli krzewiciele wiary kalwińskiej Adam Talwosz z żoną. Zmarli jednak nie pozostawili potomków, toteż poprzez jakieś układy rodzinne majątek Rykonty przeszedł na własność Ogińskich, którzy z kolei byli zwolennikami katolicyzmu. Były zbór stał się kościołem katolickim.

W 1655 roku, w czasie najazdu moskiewskiego, kościół został zniszczony i obrabowany. Przez następnych kilkadziesiąt lat świecił pustką. W 1688 roku ówczesny właściciel Rykont Marcjan Gabriel Ogiński, wielki kanclerz litewski, sprowadził do niedalekich Trok dominikanów, darując im kilka własnych majątków położonych w okolicy, a mianowicie Lorensowo, Wieliszkowo, Kurkliszki, Brażołę i właśnie Rykonty. Po przejęciu Rykont dominikanie wyremontowali były zbór, a wówczas już kościół. W tym okresie powstały naścienne freski wewnątrz budowli. Freski (stacje Męki Pańskiej) wykonał niejaki Jan Janowicz, nieznany artysta plastyk. Z dokładniej nieznanych przyczyn świeżo wyremontowany kościół nadal świecił pustkami. Legenda głosiła, że tak się działo z powodu klątwy rzuconej przez kalwinistów na swoją byłą świątynię, w której przez jakiś czas księża katoliccy nie mogli odprawiać nabożeństw.

Od końca XVII wieku do prawie połowy XIX Rykonty były własnością dominikanów trockich. Do początku XVIII wieku kościół był nieczynny, o czym świadczą niektóre XVIII-wieczne źródła. Józef Łukaszewicz w książce pt. „Dzieje kościołów wyznania helweckiego na Litwie” (Wilno, 1843) informuje o Rykontach z przełomu XVII-XVIII wieków. Jest tam rękopis nieznanego autora z 1715 roku, zapewne kalwinisty, który podczas podróży do Kowna kilkakrotnie zwiedził Rykonty i miejscowy kościół. Konstatuje on:
„rykoncki zbór trzy mile od Wilna przy gościńcu kowieńskim, na pagórku ślicznie wymurowany od pana Talwosza i małżonki jego, którzy pomarli circa annum 1630, gdzie też oboje w sklepie pod chórem dotychczas leżą tak uwiędli, że całe ich ciała podnieść można bez naruszenia. Ten zbór z majętnością dostał się potem w ręce papieskie (znaczy katolickie - przyp. aut.) Pana Ogińskiego, który umierając majętność legował Dominikanom i ten zbór im oddał. Ale to coś osobliwego, że w nim nabożeństwo swe odprawiać nie mogą. I tak stoi pusty, otwarty zawsze, a Dominikanie we dworze mszę odprawują: bo kto z nich tylko w tym zborze mszę odprawił, każdy wkrótce potem umarł. Jam wielokroć o tym słyszał będąc chłopcem, a gdym wyjeżdżał z Litwy Anno 1696, z umysłu tam wstąpił. Kościół znalazłem otwarty, sklep także bez drzwi i te dwoje ciał nie w trumnie, ale przy trumnie leżące, ale już bez głów i noga jedna była odpadła (bo często od przejeżdżających ruszane bywają), które podniosłszy włożyłem w trumnę, która natenczas tylko jedna była. Postrzegłem po ścianach wiele imion popisanych kredą czerwoną i też porysowanych żelazem. Wszystkie były imiona ewangelickie, osobliwie księży, bo mają to sobie za zwyczaj, mimo pierwszy raz jadąc, tego zboru nie omijać, a tak i ja moje napisałem.

Stamtąd wróciłem do karczmy, w której było gospodarstwo papieskie. Pytam: czemu się w tym kościele nie odprawuje msza? Jam, rzekę, rozumiał, że tam na mszę trafię, jako podróżny. Odpowiedziała mi gospodyni: na mszę do dworu trzeba jechać. Ale czemu, rzekę, kościół pusty? Zrazu nie chciała nic mówić, lecz gdy postrzegła, że się mnie mszy bardzo chciało (bom to po sobie pokazywał) i żem się dziwował, iż Dominikanie mając kościół pod bokiem, we dworze msze odprawiają, zaczem ona mi rzekła: ten kościół zdawna pochodzi od heretyków, którzy stąd będąc rugowani, oczarowali go, że którykolwiek z naszych księży w nim mszę odprawi, ten niedługo potem żyje. Którą relację wzięwszy, odjechałem. Teraz niedawno, a mianowicie w 1713 roku, gdy tamtędy jechałem z jednym szlachcicem ewangielickim, z nim także do tego kościoła wstąpił i zastałem in eodum statu otworem. Tylko sklep był zagwożdżony i ołtarz zbudowany, ale u papiestwa niezwyczajny, bo z desek tylko prostych niebieską farbą powleczonych, a na nim był, zamiast krucifixu albo czego innego, wymalowany wielki dwugłowy orzeł. Szatka także, której używają do swoich świętości, próżna i otwarta na ołtarzu tym stała. Chciałem był wstąpić do karczmy, abym się o tej nowej modzie rozpytał, ale że kompan mój śpieszno jechał, nie chciałem go do tego przyniewalać”.

Kilka słów o XVIII-wiecznym majątku Rykonty. Jak już pisałem wyżej, rykoncki dwór był położony nad jeziorem o tej samej nazwie. Mieszkało tutaj kilku dominikanów, zarządca i służba, obok była nieduża drewniana kapliczka dla potrzeb dworskich ludzi. Opis tych budowli znalazłem w dokumentach z początku XIX wieku: „murowanka czyli dom dla księdza mieszkającego i dla przełożonego na przyjazd z klasztoru, z ogółu murowany, otynkowany, pobielany, dach gontami kryty, przed tym domem ganek ze schodami i poręczami z obu stron będącemi (...) naprzeciw murowanki dom mieszkalny z drzewa czesanego na podmurowaniu, dach dranicami kryty (...) kaplica prywatna i zupełnie mała w folwarku Rykontach, z drzewa czesanego wybudowana, długości łokci 6, szerokości 5 łokci mająca, dach gontem kryty z krzyżem żelaznym. Ta kaplica służy dla wygody księdza kuratora rykonckiego, który w dni powszednie z przyczyny odległości od kościoła o wiorst 4, odprawuje mszę świętą”.

Wieś Rykonty w końcu XVIII wieku liczyła zaledwie 11 gospodarstw i była zamieszkana przez chłopów i drobną szlachtę o nazwiskach Bohdanowicz, Rudziewicz, Basiukiewicz, Subotowicz, Gilewicz, Redźko, Połubiński, Juchniewicz. We wsi, przy kowieńskim trakcie była drewniana karczma (w opisie: „z drzewa czesanego, na podmurowaniu wybudowana, z gankiem na słupach opartym, dranicami kryta”) i tzw. stacja pocztowa. Majątek Rykonty liczył około 2 tysięcy dziesięcin ziemi z wsiami Rykonty, Starzyńce, Balciuny, Siemieniuki Małe albo Kozłowszczyzna, Wasiluki (koło wsi był niewielki wodny młyn), Siemieniuki Wielkie albo Wilkiszki, Kiemieliszki, Dedeliszki, Sielawiszki oraz z zaściankami Wojciszki albo Ponaryszki, Sojdzie i Styrnia. Druga majątkowa zajezdna karczma, także przy kowieńskim trakcie, ale bliżej Wilna, nazywała się Malowanka. Opis karczmy jest następujący: „karczma Malowanka przy trakcie pocztowym o pół wiorsty od folwarku, z drzewa czesanego na podmurowaniu, dach w połowie dranicami, a w połowie słomą kryty”. Na terytorium majątku było dużo jezior (są częścią składową Pojezierza Trockiego), z których dworscy ludzie mieli prawo korzystać, a ich nazwy to: Rykonty, Gudziszki, Borowe, Głuche, Kraksznis, Pimpie, Karasie.

Do 1792 roku kościół w Rykontach uważany był za filię parafii trockiej. Odkąd świątynię w pobliskim Jewiu podniesiono do rangi parafialnej, Rykonty stały się częścią nowo założonej parafii. Dość dokładny opis ówczesnego wyglądu kościoła w Rykontach podaje inwentarz z 1831 roku, w którym napisane: „kościół rykoncki z cegły w figurze podłużnej, bez wież i bez przedsionka, a tylko z frontu z facjatą gzymsami ozdobioną i z trzema krzyżami żelaznymi na niej będącymi, murowany, ma wzdłuż łokci 28, wszerz 18 łokci obszerności, poświęcony pod tytułem św. Trójcy. - Dach kościelny dubeltowymi gontami pokryty (...) okien w tym kościele ze szkła półćwiartkowego w ołów oprawnych 11 (...) sufit sklepiony, posadzka z cegieł (...) sklepy pod kościołem używają się na chowanie ciał zmarłych zakonników. Ołtarz 1 - szy wielki drewniany, na wstępie gradusy trzy mający, pod tytułem N.M.B. Częstochowskiej o dwóch kondygnacjach - w pierwszej 4 kolumny z gzymsikami malowane sam obraz i cyborium otaczają, w drugiej kondygnacji obraz św. Trójcy po bokach cztery aniołki mający, z mensą drewnianą, na której cyborium - nad cyborium obraz Najświętrzej Matki obrazem św. Jerzego zasuwający się. Na tym obrazie szata mosiężna, z koronami u Najświętrzej Maryi Panny i Pana Jezusa na ręku siedzącego takiemiż pobielanymi. Ołtarzy w kościele pięć, cztery boczne namalowane na ścianie”.

Najbliższe otoczenie kościoła przedstawiało się następująco: „dzwonnica na czterech słupach gontem pokryta, około tego kościoła cmentarz parafialny, który jest oparkaniony gruntownie. Szkoła, do której ze swego funduszu corocznie zimową porą najmuje się dyrektora dla nauczania pacierzy, katechizmów i czytania dzieci płci obojga swych włościan”. Niektóre źródła historyczne twierdzą, że w owych czasach był w kościele obraz Najświętszej Maryi Panny słynący z cudów, potwierdzony przywilejem papieża Klemensa XIII. Dalsze losy tego malowidła nie są znane.

Troccy dominikanie gospodarzyli w Rykontach do 1842 roku, kiedy to z ukazu cara, nie zwracając uwagi na wolę dawnych fundatorów i królewskie przywileje, wszelkie kościelne majątki przejęto na własność państwa. Majątek Rykonty, po dołączeniu do niego niedużego majątku Krasne, liczył ponad trzy tysiące dziesięcin. Ten ogromny połeć ziemi, z kilku dużymi wsiami i sporą liczbą niedużych zaścianków, oddawano w dzierżawę dla różnych osób, głównie rosyjskiego pochodzenia. Tak ok. 1843 roku majątek Rykonty - Krasne na okres kilku lat dzierżawił niejaki podpułkownik Sierebriakow. Dane statystyczne z II połowy XIX wieku twierdzą, że w owym czasie wieś Rykonty liczyła 14 domów i 142 mieszkańców.

Początek dwudziestego wieku przyniósł Rykontom zniszczenia I wojny światowej (miejscowy kościół mający dogodne położenie obronne, przez jakiś czas zapewne służył dla którejś ze stron konfliktu jako warownia, przez co mocno ucierpiały kościelne ściany i kamienne ogrodzenie przykościelnego cmentarza). W 1920 roku niedaleko Rykont, w lasach przy wsi Buda doszło do kilku starć pomiędzy oddziałami polskimi a litewskimi. Następnie, poprzez pertraktacje polityczne, Rykonty pozostały na terenie odrodzonego państwa polskiego, tuż przy granicy z Litwą. W okresie międzywojennym Rykonty (a właściwie Rykonty Nowe, Rykonty I i II) należały do gminy trockiej, w osiedlu działała szkoła początkowa (w 1935 roku uczyło się 47 uczniów). Szkoły początkowe istniały również w pobliskich Wasilukach, Łoździanach i Kiemieliszkach.

Kilka słów o losach kościoła w okresie międzywojennym. Jak pisałem wyżej, świątynia silnie ucierpiała podczas działań wojennych, toteż późniejsze naprawy zniszczeń trwały dobrych parę lat. Około 1925 roku, podczas restauracji wnętrza kościoła, pod warstwa wapna na ścianach odkryto starożytne freski. Grupa znawców sztuki pod przewodnictwem Stanisława Lorentza stwierdziła, że pochodzą z II połowy XVII wieku. Od tej pory starożytne freski może oglądać każda osoba zwiedzająca rykoncki kościół. Po raz ostatni budynek remontowano w 1975 roku. Prawdopodobnie w dwudziestoleciu międzywojennym powstała samodzielna parafia z centrum w Rykontach. W 1937 roku do parafii należało 2694 wiernych. Kościół posiadał prawie 50 hektarów ziemi - była to parcela dookoła świątyni i folwark Ponaryszki nad Wilią. Przy kościele działało kilka stowarzyszeń o charakterze religijnym.

Mirosław Gajewski
Rykonty dzisiaj i niegdyś
Magazyn Wileński, №8, 2002
Wileńszczyzna w zarysie krajoznawczym
http://magwil.lt/archiwum/2002/mmw8/sierp6.htm